>>> Lepiej nie wchodz do ksirgarni komputerowej >>> "Biblia uzytkownikow Office" >>> "Biblia uzytkownikow Photoshopa >>> "Biblia uzytkownikow Corela >>> "Biblia ..." do?? :-D >>No coz, przyznasz chyba, ze (1) nie swiadczy to o szczegolnie wielkiej >>inwencji autorow, (2) jest pewna przesada nazywanie rozbudowanej >>instrukcji obslugi jakiegos programu "Biblia". >Moze to i lepiej niz "Stary Testament Windows 98" i "Nowy Testament >Windows 2000" + "Dekalog Office" Niby tak. Pomyls o "Koranie Linuxa", "Bhagawagdicie Adobe Acrobata", a juz zwlaszcza "Tybetanskiej ksiedze umarlych Auto Cada".