Ä Usenet - Humorek (2:484/40) ÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄ PL.REC.HUMOR.NAJLEPSZE Ä Msg : 12 of 39 From : zwierzak@wicom.com.pl 2:484/999 18 Sep 99 08:53:44 To : All 18 Sep 99 22:46:02 Subj : Rozmowy z userami ÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄ najlepsze. From: zwierzak@wicom.com.pl Approved: lgrochal@rmf.pl [ This is a repost of the following article: ] [ From: Jozef Zbrodel ] [ Subject: Rozmowy z userami ] [ Newsgroups: pl.listserv.chomor-l ] [ Message-ID: <37D4DF33.A50CFD2F@innocent.com.NOSPAM> ] Rozne rozmowy z userami naszych systemow u mnie w pracy... **** - Panie Marku, mam na ekranie same dolary! Kumpel z zimna krwia: - Niech pani zbiera. po chwili - A duzo ich pani ma? kobita pracowicie liczy... - dwadziescia cztery! kumpel - I dla tak malych pieniedzy warto do nas dzwonic?! (chodzilo oczywiscie o unixowy prompt $, do ktorego jakims cudem sie dostala, bo normalnie uzytkownicy maja system menu). **** Panie Adamie, nie moge wejsc na czlowieka! (nie mogla zarestrowac czlowiekowi pozycji na liscie wyplat) w innej wersji kobita: wchodze na czlowieka i nic!!! (tonem pelnym pretenscji) ja: a czego pani oczekiwala? (obrazila sie) **** - prosze nas wszystkie natychmiast pozabijac! (nie nalezy brac kalasza, tylko spokojnie pousuwac z systemu wiszace procesy...) **** - prosze pana, zawsze mialam drabinke a teraz tylko mruga... (terminal sie zawiesil i zamiast wyswietlic menu (drabinke) byl tylko migajacy kursor) **** -Panie Marku, tylko pan mi moze zrobic dobrze... (chodzilo o jakis raport, ktory kto inny zrobil zle) Pozdrawiam J. - -- Piotr Wisniewski WICOM / PKFL zwierzak@wicom.com.pl http://www.wicom.com.pl ------ W zawodzie wikinga najbardziej cenie sobie gwalcenie ------ z rys. A.Mleczko -- FAQ i informacje na temat grupy: http://www.rotfl.eu.org/prhn/ --- ifmail v.2.14-tx8.10 * Origin: p.r.h.n. Moderators, Inc. (2:484/999@fidonet) Ä Usenet - Humorek (2:484/40) ÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄ PL.REC.HUMOR.NAJLEPSZE Ä Msg : 15 of 39 From : Dawid Kuroczko 2:484/999 18 Sep 99 09:26:50 To : All 18 Sep 99 22:46:02 Subj : Kupujcie holowiz^W Office 2000!!!! ÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄ najlepsze. From: Dawid Kuroczko Approved: lgrochal@rmf.pl [ This is a repost of the following article: ] [ From: yacoob@thePentagon.com (Yacoob T.) ] [ Subject: Kupujcie holowiz^W Office 2000!!!! ] [ Newsgroups: pl.comp.os.advocacy ] [ Message-ID: <37d5f913.660836@news.polsl.gliwice.pl> ] Hi there! Kumpel pokazal mi dzisiaj co wlozyli do ktorejs z gazet komputerowych. Otoz jest to wielokrotnie zlozonma plachta papieru, bedaca reklama MS Office 2000. Rozkladajac ja kolejno ujrzymy: * Chcemy ujac to mozliwie krotko... [format zeszytu] * ..nie zabierajac zbyt miejsca... [rozlozony zeszyt] * ...nie zuzywajac tysiecy znakow... [porzadna gazeta] * ... nie zapelniajac ogromnych powierzchni, dlatego wybralismy tylko... [rozlozona porzadna gazeta] * 2000 powodow, dla ktorych warto miec Microsoft Office 2000 [wieeeelgachna plachta, a1?] no i drobnym maczkiem wypisane sa owe zalety offica 2000. Przytaczam co niektore ponizej ku uciesze czytaczy pcoa. Zlosliwe komentarze w nawiasach sa moje ;> Wykrywasz co chcesz (pewno ta zasada kieruje sie nowy instalator) Uwzglednianie preferencji uzytkownika (niesamowite... ;) Przechwytywanie preferencji (??? brzmi groznie) Lepiej Ci wychodzi (no wiecie panstwo... *^_^*) Stajesz sie wyrocznia Inteligentne aplikacje (juz nie musisz myslec ;) Wszystko da sie poprawic (no comments) Wszystko z glowy Ach, jak wygodnie (ble, jak drogo) Mozliwosc cofania kilku ostatnich polecen (rany, wielopoziomowe undo!:) Czujesz sie potrzebny (Wystapil blad... [OK] [Szczegoly] ) Mozliwosc konwersji Mozliwosc zmiany ukladu klawiszy (straszne nowosci :))) Nic Cie juz nie powstrzyma Wspoluzytkowanie kodu zrodlowego (!!!!???) Jest Ci lzej (w portfelu) Mozliwosc powtornej instalacji (do upojenia) Nie moze byc latwiej Za Toba pojda inni Nigdy nie czules sie tak bezpiecznie (kpina czy co?) Swiat sie smieje (no wlasnie...) Samo sie obsluguje (to i usera w nowum Ofiicu nie potrzeba?) Rozszezone mozliwosci email (edycja naglowkow, hihihi) Aktywna klawiatura (?) Radosnie witasz wszystkie nowosci (?_?) Dzielisz bez wysilku (...jeno zlozyc z powrotem ciezko) Publikujesz bez zahamowan Stale do przodu (z objetoscia pakietu) Szybkie wyszukiwanie przyczyn (awarii) Wszyscy sa szczesliwi Witaj zdrowy rozsadku (????) Masz sie z czego cieszyc Pewne efekty (dobre okreslenie) Zegnajcie wieczory w biurze (od dzis bedziesz musial zostawac na noc) Pospiech zostawiasz innym (Office Ci na to nie pozwoli) Kazda aplikacja w postaci tego samego pliku wykonywalnego Kazdy by tak chcial Uzytkownicy moga posiadac kilka kont (!? niesamowite) Samo wychodzi Oczywiste mozliwosci Praca krzepi Wszystkie klawisze staly sie przyjazne 50% wiecej plikow w oknie dialogowym (i juz wiadomo ile bedzie zajmowal nowy Office :) Juz sie nie dasz Wszystko ci wolno (dziala) Word: poczatek pisania w dowolnym miejscu strony (makabra... to i to zaimplementowali?) Samo idzie Powszechny dostep (NetBus w pakiecie?) Nic Cie nie przeraza Wiatr w zagle Tanczysz z zachwytu Konczysz to co zaczynasz (nowosc, w poprzednich wersjach zdarzalo sie ze nie konczyles tego co zaczales...) Teraz wiesz co to znaczy oszczednosc (prowokacja, naprawde) Portfel mniej sie zuzywa (pewno, lezy pusty) Latwiej wszystko zniesc (komunikaty o bledach sa teraz ladniejsze :) Wyrzucasz wszystkue srodki uspokajajace (i tak nie pomoga) Zapominasz o slowach "tego nie da sie zrobic" (przyzwyczajasz sie do tego) To Ci sie usmiecha (aaaAAaaA! Nowy spinacz!) Wzrasta Twoje IQ (no comments) Zadne pytanie Cie nie zaskoczy (Reboot again [y/n]?) Poczta pobierana jest podczas pracy uzytkownika (multitasking? nieee...) Musisz sie pomyslec o sylwestrze na Hawajach (z takim slownikiem ort. na pewno) Nikt nie pogania Cie z robota (to bezcelowe) Pracujesz w firmie pewnej jutra (ale tylko do 31.XII.1999) Jest dobrze (naprawde?) Teraz mozesz postawic ile chcesz Polubiles duze nominaly (a tu trzeba sie z nimi rozstac, pech) Teraz laczysz sie z kim chcesz (brzmi obiecujaco) Juz nie musisz jesli nie chcesz (a jesli chcesz, to lepiej uwazaj!) Zaprzyjazniasz sie z poczta elektroniczna (..i inne objawy schizofrenii) Juz nie musisz zawsze sie zgadzac (Program nie zostanie zamkniety [Anuluj] [Szczegoly] ) Praca cieszy (bedziesz uradowany ze hej!) Rewelacyjna narracja (Office juz na kasetach/kompaktach. Wkrotce w kinach na terenie calego kraju) Nareszcie wiesz, co Ci moga Kupiles lepszu fotel (przyjdzie Ci w nim spedzic duuuzo czasu) Mozesz sobie zalozyc drugie konto (CZY KTORYS U**X TAK MA???? NO CHWALIPIETY?) Mozesz sobie pozwolic na wlasne zdanie (Mozesz wybrac w jaki sposob ten program zostanie zamkniety...) Teraz mozesz bezpiecznie zagrac Teraz mozesz pojsc i nie wracac z torbami (nawet to Ci nie zostanie) To wciaga (o tak...) Teraz wiesz jak milo jest spac na pieniadzach (Bill dziekuje Ci, uzytkowniku) Przycisk wstecz (???) Koniec monotonii i last but not least: Niech zyje oryginalny format! (sic!) ... bylo tego o wiele wiecej lecz wybralem najlepsze rodzynki. A teraz wracam do vima :) Pozdrovka, Q. >> Shell to DOS...Come in DOS, do you copy? Shell to DOS... << ___ : : :__ __ -=[ yacoob@thePentagon.com yacoob@rpg.pl ]=- : \: : : : : -==[ ]==- `---\ `--' `--'- -=[ http://abyss.lodz.pdi.net/~yacoob ]=- - -- .------------------. .----------. | *Dawid Kuroczko* `-------------------------=' _Krakow_ | | A zabijajcie... Przynajmniej sobie troche odpoczne... | `------------------------------------[Daniel Podlejski]--' -- FAQ i informacje na temat grupy: http://www.rotfl.eu.org/prhn/ --- ifmail v.2.14-tx8.10 * Origin: p.r.h.n. Moderators, Inc. (2:484/999@fidonet) Ä Usenet - Humorek (2:484/40) ÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄ PL.REC.HUMOR.NAJLEPSZE Ä Msg : 21 of 39 From : Dawid Kuroczko 2:484/999 18 Sep 99 09:27:22 To : All 18 Sep 99 22:46:02 Subj : Matrix a Rzeczpospolita ÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄ najlepsze. From: Dawid Kuroczko Approved: lgrochal@rmf.pl [ This is a repost of the following article: ] [ From: "Joanna Czaplinska" ] [ Subject: Matrix a Rzeczpospolita ] [ Newsgroups: pl.rec.fantastyka.sf-f ] [ Message-ID: ] Oto co Rzeczpospolita napisala o Matrixie: Jest to rodzaj satyry na swiat rzadzony przez komputery. Keanu Reeves gra przewodniczacego stowarzyszenia antykomputerowego. Rzecz sie dzieje w roku 2997, ale reeves, zaatakowany przez specjalne fale, ma wrazenie, ze znalazl sie - razem z cala ludzkoscia - w komputerze XXI wieku. ROTFL!! Do Fantoma z tym!!! Zwlaszcza "stowarzyszenie antykomputerowe" mnie rozbroilo. Joanna - -- .------------------. .----------. | *Dawid Kuroczko* `----------------------------=' _Krakow_ | | EMACS = Elsewhere Maybe Alternative Civilizations Survive | `-----------------------------------------------------------' -- FAQ i informacje na temat grupy: http://www.rotfl.eu.org/prhn/ --- ifmail v.2.14-tx8.10 * Origin: p.r.h.n. Moderators, Inc. (2:484/999@fidonet) Ä Usenet - Humorek (2:484/40) ÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄ PL.REC.HUMOR.NAJLEPSZE Ä Msg : 22 of 39 From : Dawid Kuroczko 2:484/999 18 Sep 99 09:27:26 To : All 18 Sep 99 22:46:02 Subj : MATRIX wg ELLE ÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄ najlepsze. From: Dawid Kuroczko Approved: lgrochal@rmf.pl [ This is a repost of the following article: ] [ From: delilah@kki.net.pl (Anna Wiech) ] [ Subject: MATRIX wg ELLE ] [ Newsgroups: pl.rec.fantastyka.sf-f ] [ Message-ID: <37b93eef.61263@news.icm.edu.pl> ] Jak przeczytalam te recenzje (wrzesniowy numer ELLE), myslalm, ze spadne z fotela (cale szczescie jest dosc gleboki). "MITOLOGIA CYBERPRZESTRZENI Neo (Keanu Reeves) szuka przeznaczenia. Czy wlasnie on jest wybrancem, ktory wybawi ludzkosc spod dominacji maszyn? Zostaje wyposazony w syntetyczne organy i sztuczna pamiec. Tak jak bohaterowie gier wideo moze zaopatrywac sie w dodatkowa bron i uzupelniac energie. Staje sie cyborgiem... Ukochany temat kultury wirtualnej (patrz "Terminator") bije rekordy powodzenia w Stanach. Keanu Reeves powraca na ekrany w wielkim stylu. " Autorka calej rubryki (Notes Elle kino) jest niejaka Agnieszka Rozycka. Magazyn ten puscil juz kiedys piekny tekst o karciankach i rpg, ale ten jest jeszcze lepszy. - -- Delilah delilah@kki.net.pl "The best wine the oldest, the best water the newest." - William Blake - -- .------------------. .----------. | *Dawid Kuroczko* `-.---------------------------=' _Krakow_ | | d k @ssw.krakow.pl | Nawet nie czujesz jak tasiemcujesz... | `--------------------"-------------------[Jaroslaw Dziubek]--' -- FAQ i informacje na temat grupy: http://www.rotfl.eu.org/prhn/ --- ifmail v.2.14-tx8.10 * Origin: p.r.h.n. Moderators, Inc. (2:484/999@fidonet) Ä Usenet - Humorek (2:484/40) ÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄ PL.REC.HUMOR.NAJLEPSZE Ä Msg : 35 of 39 From : Dawid Kuroczko 2:484/999 18 Sep 99 09:37:24 To : All 18 Sep 99 22:46:02 Subj : Re: Zawiesie Windows! ÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄ najlepsze. From: Dawid Kuroczko Approved: lgrochal@rmf.pl [ This is a repost of the following article: ] [ From: Przemek Borys ] [ Subject: Re: Zawiesie Windows! ] [ Newsgroups: pl.comp.os.advocacy ] [ Message-ID: <391759657@p41.f47.n484.z2.FidoNet.ftn> ] EHLO Robert! [05 Sep 99] Robert Redziak->All RR> System Windows 2002 znalazl gniazdo zasilajace i teraz zaladuje RR> sterownik RR> do niego. Aby sterownik mogl poprawnie dzialac Instalator za RR> chwile RR> zresetuje komputer. RR> [...] RR> System Windows 2002 znalazl... ...elektrownie na drugim koncu drutu i teraz zaladuje sterownik do niej. Aby sterownik mogl poprawnie zadzialac, Instalator za chwile zresetuje komputer. [...] [...] System Windows 2002 znalazl gornika, kopiacego wegiel dla elektrowni i teraz zaladuje sterownik do niego. Aby sterownik mogl poprawnie dzialac, Instalator za chwile zresetuje komputer. [...] System Windows 2002 znalazl lacze telefoniczne... ;)) ____\___\___ (_(\|,|_|,|_ [ /o)\ | GCS/S/TW/P d? s+:- a19 UL++++/H L++(++++) PGP- ] | | |. [ \(o/ | t+++ 5+ X- R- b+ E- W++ PE PS D- !r>r+++ ] - -- .------------------. .----------. | *Dawid Kuroczko* `-.----------------------------------=' _Krakow_ | | d k @ssw.krakow.pl | Perl: Pathologically Eclectic Rubbish Lister | `--------------------"----------------------------------------------' -- FAQ i informacje na temat grupy: http://www.rotfl.eu.org/prhn/ --- ifmail v.2.14-tx8.10 * Origin: p.r.h.n. Moderators, Inc. (2:484/999@fidonet) Ä Usenet - Humorek (2:484/40) ÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄ PL.REC.HUMOR.NAJLEPSZE Ä Msg : 36 of 39 From : Jacek Zapala 2:484/999 18 Sep 99 09:37:43 To : All 18 Sep 99 22:46:02 Subj : Re: Zabezpieczenie (fwd) ÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄ najlepsze. From: Jacek Zapala Approved: lgrochal@rmf.pl ---------- Forwarded message ---------- Date: 9 Sep 1999 10:37:18 GMT From: Jarek P. Newsgroups: pl.regionalne.warszawa Subject: Re: Zabezpieczenie Robin napisal(a) w artykule <7r7u3p$r4d$1@sunsite.icm.edu.pl>... > Zalozylem kraty (przekroj kwadrat 2 cm) i tez to im nie przeszkodzilo. Szkoda forsy na kraty. Znajomy w domku letniskowym zalozyl pancerne drzwi - nawet ich nie ruszyli, wjechali traktorem przez sciane. Teraz ma zwykle drzwi budowlane z dykty i po prostu nic cennego tam nie zostawia. > Zasadnicze pytanie: > Czy moge kraty podlaczyc do wysokiego napiecia (tak zeby nie zabic), > a na bramie wywiesic kartke UWAGA WYSKOKIE NAPIECIE. Nie ! Jesli jasnie wielmozny pan zlodziej chocby sie u ciebie w domu skaleczy, to zgodnie z polskim bardzo madrym prawem moze cie zaskarzyc o spowodowanie zagrozenia zdrowia albo nie daj boze zycia. Choc ja bym sie na twoim miejscu nie zastanawial. I zadnej tabliczki nie wieszal. Tylko zamiast wysokiego napiecia wymyslil cos, co go nie zabije. Tzn. np.: dobral odpowiednio to napiecie (proponuje elektrycznego pastucha - boli, robi wrazenie a zabic moze tylko osobe chora na serce), postawil na widocznym miejscu flaszke po dobrym alkoholu wypelniona czyms fajnym (niekoniecznie trutka na szczury, znajdz kontakt z jakims labolatorium weterynaryjnym i zalatw sobie zywa kulture nicienia na przyklad - sprawa bardzo przykra i w zasadzie nieuleczalna). Tak apropos: koledze w akademiku (napisze tylko, ze w Lodzi) regularnie ktos kradl szampon. Pewnego dnia celowo zostawil butelke po szamponie wypelniona rozcienczonym depilatorem w kremie.... > > Pozdrawiam wszystkich oprocz sk-synow (kazdy wie kim jest). Przylaczam sie... - -- Jarek P. j_23@friko.onet.pl ICQ: 34694075 -- FAQ i informacje na temat grupy: http://www.rotfl.eu.org/prhn/ --- ifmail v.2.14-tx8.10 * Origin: p.r.h.n. Moderators, Inc. (2:484/999@fidonet) Ä Usenet - Humorek (2:484/40) ÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄ PL.REC.HUMOR.NAJLEPSZE Ä Msg : 37 of 39 From : Jacek Zapala 2:484/999 18 Sep 99 09:37:34 To : All 18 Sep 99 22:46:03 Subj : Sposob na dresiarzy :-D (fwd) ÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄ najlepsze. From: Jacek Zapala Approved: lgrochal@rmf.pl ---------- Forwarded message ---------- Date: Thu, 09 Sep 99 17:13:55 +0200 From: Adam Sarapata Newsgroups: pl.regionalne.warszawa Subject: Sposob na dresiarzy :-D * Date : 09 Sep 99 * From : Robert Pyzel (...) RP> Potepia ich z ambon (Predzej wielbladowi przejsc przez ucho RP> igielne, nizli dresiarzowi ......), a my bedziemy sie radosnie RP> przygladac. Obawiam sie, ze to sie niestety nie uda -- chociaz sprowac zawsze warto . Btw tematu dresiarzy przypomniala mi sie stara relacja kumpla (powiedzmy, ze jest to "relacja") jak to spotkal dresa na dworcu ktory w sposob... a w sumie. Nie bede Wam odbieral tej przyjemnosci -- przeczytajcie sami: =========================================================================== Date: 10-24-95 (09:22) Number: 535179 From: MCORP Refer#: NONE To: ** ALL ** Recvd: NO Subj: Story II Conf: (11) HUMOR --------------------------------------------------------------------------- No czolem. I znow dla niezorientowanych wyjasniem, ze "story II" to nie kolejny odcinek dramatu z zycia przendzalni, tylko z angielska tak zagrauem, ze niby bendzie dla oczytanych. "Dlaczego zatrzymano mie w sobote" Dramatis personae: Dres (taki klient umundurowany w wiejski kostium adika) Jego Narzeczona Gliniarz chudy-i-wysoki (niski rangom) Gliniarz gruby-i-wazny-bardzo Ja Sobota, pienkny wieczor, Dworzec Centralny. Idem sobie, o niczym specjalnie nie mysle, dobrze mi. Jakis halas wyrywa mie z otempienia. Patrze I CO WIDZEM? Stoi Dres. Blond grzywka (utrwalona super-glue), buja siem na flekach. W lewej dzierzy kolnierz Jego Narzeczonej. Prawom daje jej po buzi. Z otwartej, przy ludziach. Tlum patrzy. Dres tlucze dziewczyne, normalka. Padajom zwykle teksty "Ty kurwo, ja cie zayebie, gdzie z tym chujem polazlas". Troche siem zdziwilem. Gdzie ona mogla isc, jak siem ledwo na nogach trzymie? Ale moze to z "tym chujem" tak zaprawila. Ale jednak dziewczyna, a on jom z otwartej. Podchodze, znieswiezony zachowaniem dresa (a powinienem siem juz uodpornic). Podniosl leb parszywy. Lypie kaprawym slepiem. - I co sie, kurwa gapisz Wiedzialem, ze to powie. Mialem gotowom odpowiedz: - Ladny garnitur Nie rozumie. Nie dziwne. Dresy som z Plutona. Wypala celnie: - Zajebac ci? Koniec rozmowy. Wymiana grzecznosci, ja mam kuku na kostkach, on jakby siem uparl zrobic mostek na lastryko Dworca. Ale kwas, z tylu stali kumple. Tez dresy. Po celnym kopie londuje obok Dresa powalonego. Fartem, jakis gosc wszczol zadyme z kumplami Dresa, ze niby dwoch na jednego, i ze policja i ze szczeniaku-przyjedz-do nas-na-Prazke-to-cie-zabije. To mialem czas sie podniesc. Dres tarza siem w pyle tysionca polskich miast. Mam satysfakcje. Krotko, bo budzi siem narzeczona Dresa i obrzuca mie gradem. "Ty chuju, co siem wpierdalasz, Tomek-nic-ci-siem-nie-stalo?" Tomek jakby niezdolny do odpowiedzi, wienc znowu na mnie. No wienc chyba juz pojde. I tu dosienga mie ramie Temidy. W osobie Chudego-i-wysokiego policjanta. Mundurek wisi na nim, niedozywiony jakis. - To ty? Glupie pytanie. Oczywiscie, ze ja to ja. Nie omieszkam napomknonc. - Znamy sie? - pytam ostroznie (oczami wyobrazni widzem, jak pada mi w ramiona: -Chryste Panie!! Marcin!! Poznajesz mie?!) Ale nie o to chyba chodzi. - To pojdziesz ze mnom. - Ehm...ale kiedy bo siem spiesze troche... Patrzy. No tak, chyba przestalo mi siem spieszyc. Idziemy na posterunek, sadza mie na laweczce, obok jakis chlor lezy owinienty w dwa kozuchy. Wali nieprzecientnie. Siedzem sobie jakis czas, rozglondam siem za prasom jakoms, zeby sie nie nudzilo. Ale tylko ten zulik ma Wyborczom sprzed dwoch lat i to chyba w charakterze onucy. Rezygnuje z lektury. Po jakiejs godzinie Chudy mowi, ze na mnie juz czas. - Ksiondz juz jest? - Taki lekki zarcik, na rozluznienie sytuacji, ale chyba nie trafilo. Szarpie mie, no to wstajem. W Pokoju Przesluchan siedzi ON. Glowny-i-najwyzszy-na-Dworcu-Pan-Wladza. 120 kilo, wzmocniony fotel, podporka na bemben. Mne w renkach czapke, wchodze. A on zza biurka (betonowe drzwiczki, szuflady pelne krwi): - My juz wszystko wiemy Rozchmurzam siem, lapiem za klamke, mowie: - No to nie ma sprawy, chyba juz nie jestem potrzebny...? - DZIE LEZIESZ!!! SIADAJ!!! Siadam. Z natury jestem ugodowy. - Nazwisko Patrzymy sobie w oczy. Kocha mnie?!?! - ODPOWIDAJ!! - Ale PAN mnie nie pytal...- taki nacisk kladem na PAN, ze niby na jednym gownie siem nie slizgalismy, co to za poufalosci i w ogole. Nawet nie zauwazyl. - Jak siem nazywasz? - Marcin. A ty? No i siem doigralem. A to taki stary dowcip. Prosze bardzo, Philip Marlowe z Powisla. No i mie kropnol. W ucho. Rozdarlem siem, ze skarga i ze beknie za to i ze kurwa-sierzantem-to-juz-dlugo-nie-pobendziesz. Chyba go ubawilem. Fajnie, nie ma to jak usmiech. - Gdzie sie uczysz? No pienknie. Musze jednak cos zrobic z twarzom, moze narysuje se brode, albo cos. Albo pobiele wlosy na skroniach wapnem. Kobiety to lubiom. Podaje mu dowod. - '71? Komu to ukradles? Wiedzialem. - To moj. - Ta, a ja jestem ksionze Karol. - Tak wlasnie myslalem, ze skonds pana znam. Dzga grubym paluchem w ramoneske. - A to komu skroiles? - To na zamowienie. I chyba mamy tego samego krawca. No i juz wiadomo, ze do rana mam z glowy. Teraz to moge se gadac, ze informatyk, ze pracuje. Moglem mu nawet powiedziec, ze z pensji mu fundne aerobik, ale i tak juz mnie nie slyszy. On WIE. Kolejny zadymiarz wszczol burde na JEGO DWORCU. Zeby nie robic dymu, mowie, ze rodzina poswiadczy, ale dopiero rano. Wrocilem na laweczke, zimno troche, ale nie chcialem pozyczac chalata od chlora. Wali tak, ze wlosy w nosie rzednom. Kimnolem troche, rano wrzucili mie w Poloneza model Poscig i na Ochote. Fajnie, z mamom siem nie widzialem od tygodnia, ucieszy siem. Stoi w drzwiach, Niobe Bolejonca po prostu, ale lagodze: - Ci Panowie nie wierzom, ze ja jestem porzondny obywatel. Pokaze im dzienniczek, dobrze mamo? Mama patrzy z wyrzutem. Udaje niemowe. Dobrze, moze wzbudzi litosc, kochana mama. Przynosze panom wladzom swiadectwo pracy i ksionzeczke zdrowia dziecka. - Pan popatrzy. Cztery i pol kilo. Kawal byka byl ze mnie, nie? Wracamy na Dworzec. Wazny Grubas kima za dwutonowym biurkiem. Podtykam mu papierki. Czyta. Chyba niewprawny, zaczyna od poczontku. Po kwadransie podnosi leb. Ma lzy w oczach. - Bardzo Pana przepraszam, ale sam Pan rozumie, taka sytuacja, a tego lobuza to my znamy. Juz mielismy z nim przejscia. - To dlaczego zatrzymaliscie mnie? - Pan rozumie, nie wyglonda Pan na informatyka... - A na co wyglondam? - no przeciez powinienem wiedziec. - No tak...tego...to co? Bez urazy? - nadzieja, milosc blizniego, ten facet zostanie aniolem. Wycionga pienciokilowom lape. - Taa...nie ma sprawy. - bo co? Zloze skarge? Zaczaje siem na niego po pracy? Takom ma robote. Zegna mie na stojonco, zaraz wyciongnie chusteczke i pomacha. - To pa - nie moglem siem powstrzymac. I do domciu. W ten sposob nie zalatwilem w sobote wielu waznych spraw, ale nauczylem siem ciekawych rzeczy, poznalem interesujoncych ludzi. To tez wazne. Bai, Mc. -+- ž OLX 2.1 TD ž Zamienie gotowke na browar 1-800-MCORP Leonardo. ... Jest jaka jest bo taka chce byc - (C) J.Wayne -- FAQ i informacje na temat grupy: http://www.rotfl.eu.org/prhn/ --- ifmail v.2.14-tx8.10 * Origin: p.r.h.n. Moderators, Inc. (2:484/999@fidonet)