Wchodzi chlop do obory patrzy a na slomie lezy peknieta krowa - jedyna zywicielka rodziny. Zalamal sie, chwycil za lejce i sie powiesil. Po chwili wchodzi do obory jego zona. Patrzy a tu krowa peknieta a jej cholp wisi. Nie namyslajac sie dlugo zrobila pentelke z sznurka i powiesila sie obok meza. Do obory wchodzi starszy syn i widzi peknieta krowe, i wiszacych rodzicow wiec nie zastanawiajac sie zbyt dlugo poszedl na ryby. Zarzuca wedke i po chwili wyciaga zlota rybke ktora odzywa sie do niego tymi slowy: - Spelnie wszystkie twoje zyczenia jesli przelecisz mnie 10 razy ale jesli ci sie nie uda to leb ci ukrece. Starszy syn odrazu zabral sie do rzeczy ale po szustym razie oslabl i rybka ukrecila mu leb. Wchodzi mlodszy syn do obory a tu krowa peknieta, starzy zwisaja ze stropu martwi wiec wzial wedke i poszedl na ryby. Na brzegu znalazl brata z ukreconym lbem wiec nie myslac wiele zarzucil wedke. Po chwili wyciaga zlota rybke i zaczyna sie rozmaowa: - Spelnie wszystkie twoje zyczenia jesli przelecisz mnie 10 razy ale jesli ci sie nie uda to leb ci ukrece. - Ok. A moge cie przeleciec 15 razy - No.. - A 25 razy? -No.. - A nie pekniesz jak krowa? -=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=- > > stwierdzenie "Ale dlaczego ten wirus byl w plikach systemowych, przeciez > > ja z nimi nic nie robilem? Bo wirus doczepia sie tylko do plikow ktore > > sie uruchamia..." > bo nie wie ze wirusy przenosza sie m.in. droga kropelkowa :) Bedac serwisantem slyszalem juz ze ludziom wirusy przeniosly sie w: - pozyczonych CD - pozyczonych odtwarzaczach CD - pozyczonych czesciach komputerowych (karty gfx,sound, etc.) - pozyczonych _monitorach_ - przez interneta (corka duzo na sieci oglada rzeczy to pewnie z tego) - przez znajomych (znajomy przyszedl cos zrobil i teraz jest wirus) I tak za lepsze uwazam tlumaczenia sie ludzi jak doszlo do awarii: - samo tak (najczesciej uzywane) - corka/syn zepsul(a) (drugie co do czestotliwosci) - kwiatki zalaly komputer (tower ktory wygladal na mocno moczony w basenie) - nie wiadomo (sprawa dla archiwum X) - kot zeskoczyl (polamana klawiatura i mycha) - kolega syna chcial zainstalowac [......], ale nie potrafil i cos zepsul (dlatego bebechy wygladaja jakby je ktos podpalil) - chcialem tylko podlaczyc [......] i cos psyknelo (psyknelo bo jak sie na sile wpycha zasilanie na odwrot to komputer syczy, prycha a czasem pluje) - nacisnelam F8 (rozmyslnie stosuje forme zenska, bo facet jeszcze czegos takiego mi nie powiedzial) NIC mnie juz nie zdziwi -=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-