Przychodzi facet do burdelu i chce sobie zamowic kobiete w ciazy. Burdel-mama kategorycznie odmowila, twierdzac, ze takich zamowien nie realizuje. Facet zaszelescil odpowiednia kwota przed nosem burdel-mamy, a ta zgodzila sie, nie obiecujac jednak, ze uda sie jej cos zalatwic. W koncu tak sie polakomila na forse, ze zalatwila mu kobiete w ciazy. Facet zamknal sie z nia w pokoju, rozebral sie, rozebral ja, polozyl, i zaczal w niej cos gmerac rekami w srodku. Trwalo to dluzsza chwile, kobieta zaczela sie niecierpliwic - Co ty tak we mne gmerasz tak dlugo? Wzialbys sie do roboty! - Ustawiam pupke. -=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=- Znam taka anegdote. Dotarlo to do mnie iz zdarzenie mialo miejsce na krakowskiej akadmii medycznej zanim bylo to jeszcze Collegium Medicum UJ. A wiec wyklad. Profesor na wyklad przyprowadzil pacjenta, ktory zgodzil sie zademonstrowac swoje schorzenie przed studentami. Wyklad dotyczyl jakis zagadnien z proktologii (czyli ostatnia czesc ukladu pokarmowego u czlowieka - to dla nie medykow). Po wprowadzeniu w zagadnienia wykladu prof. mowi: - A teraz pokaze Panstwu na przykladzie pacjenta jak takie schorzenie wyglada. Prosze zdjac spodnie, bielizne, odwrocic sie tylem do sali i pochylic - powiedzial zwracajac sie do pacjenta. Kiedy demonstrujacy pacjent wykonal wskazowki prof., nagle z sali dobiega glos: - A teraz prosze powiedziec glosno: AAAAAAAAA. Ponoc potem byla chryja etc. Nie wiem jak bylo dokladniej znam to tylko z przeslan ludowo-studenckich. -=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=- Podobno było w 'Trójce'. Facet chciał sobie kupić psa wyścigowego. Poszedł do sklepu zoologicznego i pyta, czy można dostać taki okaz. Sprzedawca na to: - Nie, w tej chwili nie mamy, ale za to jest bokser. Klient się zmartwił, ale sprzedawca próbuje mu doradzić: - Hm, ale może on pobiegnie na wyścigach? Spytajmy się go. Podeszli do boksera i pytają: - Ty, bokser, pobiegłbyś na wyścigach? Bokser namyślił się i mówi: - Pewnie, że bym pobiegł. Co mam nie pobiec. Pobiegnę. I wygram. - Wygrasz?! - Wygram. Więc facet kupił tego boksera. Pojechali na tor psich wyścigów. Gość umieścił psa w boksie, a sam poszedł na trybuny. Wielkie napięcie, boksy się otworzyły, wszystkie charty wybiegły jak strzały do przodu, a bokser stoi. Więc facet zbiega spanikowany na dół. - Bokser, bokser, co ty robisz? Czemu nie biegniesz? - Spoko, jeszcze czas. Gość wrócił na trybuny. Bokser po pewnym czasie rozejrzał się, wybiegł swoim świńskim truchtem, przebiegł 30 metrów, zatrzymał się, usiadł. W tym czasie wszystkie charty dobiegły do mety, już dekorują zwycięzcę... Facet wkurzony zbiega do boksera. - No i coś ty zrobił! Miałeś wygrać, dałem za ciebie tyle kasy! Czemu nie pobiegłeś? Bokser zastanowił się, rozejrzał i rzekł: - Nie wiem. -=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=- Robie laske z polykiem i troche mi od tego z ryja zapierdala, czy to Cie nie zniecheca do mnie. Napisz, czekam, Twa Jola. DJ napisal(a) w wiadomosci: ... >sZKUKAM GORÂACYCH DZIEWCZÂAT (WYGLÂAD NIE WAÂZNY) W WIEKU OD 16-24 LAT >>>tomek_ka@promail.pl -=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=- przepisalem z jakiegos *.txt, daje duuuzo do myslenia ;-) Prawdziwe imie Gates'a to William Henry Gates III, znany jako Bill Gates III. Po przekonwertowaniu na kody ASCII, otrzymujemy : B I L L G A T E S III 66+73+76+76+71+65+84+69+83+3 = 666 (!) A dlaczego Bill G. jest dzisiaj taki bogaty? Sprawdzmy : M S - D O S 6 . 2 1 77+83+45+68+79+83+32+54+46+50+49 = 666 (!!) W I N D O W S 9 5 87+73+78+68+79+87+83+57+53 = 666 (!!!) Czy to przypadek? Zadecyduj sam... :) -=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-