Nad rzeczka, opodal krzaczka siedzi sobie krowa i pali trawke. Zadowolona, klimat i te sprawy...Podplywa do niej bobr, wychodzi na brzeg i pyta: -te, krowa, co robisz? -aaaa, widzisz, bobr, jaram, jest OK :-))))))))))))) -daj troche jeszcze nigdy nie kurzyłem.... -jasne, sciagnij bracie bucha i poczuj sie cool !!! Bobr wciagnl dym do pyska i od razu wypuscil. Krowa: - eeeee, bracie, nie tak!!. Patrz: sciagnij bucha i trzymaj go w plucach dluzsza chwile.., wiesz co?, najlepiej to w tym czasie przeplyn sie kawalek w dol rzeki, wroc tu i wtedy wypusc powietrze - bedzie OK !! Jak uradzila, tak bobr zrobil. Zaciagnal sie gleboko, i plynie pod woda. Jako ze juz po kilku chwilach zrobilo mu sie happy, Wyszedl na brzeg i orbituje sobie na trawie. Podchodzi do niego hipopotam i pyta: -te, bobr, co robisz? -aaa, widzisz hipciu, fazuje sobie, ale jest pieknie!!! -daj troche stuffu....ja tez chce! -podplyn sobie do krowy, ona ci da. Hipopotam podplynal kawalek w gore rzeki do krowy i wychodzi na brzeg..., a krowa z wybaluszyla oczy i wrzasnela: - Bobr, qrva!!!!, WYPUSC POWIETRZE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!