Pora grillowania wkrotce sie zacznie. W zwiazku z powyzszym
nalezy przypomniec sobie zwyczajowa procedure postepowania.
Grill:
Przy tej czynnosci mozna odkryc talenty kulinarne mezczyzny,
tego prawdziwego.
Kiedy tylko mezczyzna samodzielnie proponuje przyrzadzanie
jedzenia w ten sposob, zostaje uruchomiony pewien lancuch
reakcji (czytac w kolejnosci)
MEZCZYZNA
1. Mezczyzna przynosi grill i worek z weglem
KOBIETA
2. Kobieta czysci grill
3. Kobieta idzie do spozywczego
4. Kobieta idzie do rzeznika
5. Kobieta idzie do piekarni
6. Kobieta przygotowuje salatki i warzywa
7. Kobieta przygotowuje mieso do grillowania
8. Kobieta uklada mieso na tacy z koniecznymi sztuccami,
przyprawami i marynatami
9. Kobieta przynosi czysty grill oraz tace z miesem mezczyznie,
ktory, rozwalony na lezaku kolo grilla, popija piwo
10. Mezczyzna uklada mieso na grillu
11. Kobieta wchodzi do domu, aby przygotowac stol
12. Kobieta sprawdza czy warzywa ugotowaly sie
13. Kobieta przygotowuje deser
14. Kobieta wraca , aby powiadomic meza, ze mieso wlasnie sie pali
15. Mezczyzna zdejmuje przypalone mieso i przynosi kobiecie
16. Kobieta podaje do stolu
17. Mezczyzna serwuje drinki.
18. Kobieta wykancza deser i przygotowuje kawe
19. Kobieta podaje deser i kawe
20. Po posilku kobieta znosi ze stolu i zdejmuje obrus
21. Kobieta myje naczynia i sprzata w kuchni
22. Mezczyzna zostawia grilla, bo wegle sa jeszcze gorace
23. Mezczyzna pyta kobiete czy docenia, ze dzis nie musiala gotowac obiadu
24. Widzac jej niedowierzajace spojrzenie, mezczyzna stwierdza,
ze kobiety nigdy nie mozna zadowolic
Kolejka w aptece. Pierwszy klient podchodzi do okienka, daje receptę, aptekarz mówi mu: - 320 zlotych proszę. Drugi podchodzi, daje receptę, aptekarz mówi mu: - 340 zlotych. Trzeci podchodzi, aptekarz mówi mu: - 390 zlotych. Czwarty facet w kolejce się lekko poddenerwował i mówi: - Panie mgr, wszyscy idziemy od tego samego lekarza, wszyscy mamy taki sam lek na recepcie, dlaczego jedni placą mniej, a inni więcej? Mgr odpowiada: - No wie pan, mamy taki kod z lekarzem, taką umowę.... Facet się zdenerwował i mówi: - Panie, niech pan nam powie co to za lek, dlaczego ma inną cenę? Na recepcie było napisane : CC NWCMJDMCC CC. Klienci zaczeli nerwowo naciskać na aptekarza, bardzo chcieli żeby im przeczytal co to znacza, co to za lekarstwo... W końcu aptekarz pod wpływem nacisku zaczął czytać z rumieńcami na twarzy: - Cześć Czesiek, Nie Wiem Co Mu Jest, Daj Mu Co Chcesz, Cześć Czesiek.
byłem w Rabce
Przychodzi szeregowy Rozencwajg do sierżanta po przepustkę na trzy dni. - A po co wam, Rozencwajg, trzy dni urlopu? - Bo ja mam panie sierżancie immatrykulację. - Ej, Rozencwajg, wy z tymi waszymi żydowskimi świętami!...